Szykowny jak Clooney

popsutamoda20
19

Fotograf: Amadeusz Starzak
Stylista: Kamil Hala
Agencja modelek: DT Psy Mirona
Studio: Studio Kwadrat

Wzorzyste ubrania to temat dla odważniejszych fashionistów. A już umiejętne łączenie ze sobą różnych printów wymaga najwyższego stopnia wtajemniczenia w tajniki mody i dobrego stylu. Pewnie dlatego na salonach, czerwonym dywanie czy innych eleganckich eventach królują bardziej stonowane, jednolite kolorystycznie stylizacje. A szkoda, bo gdyby dajmy na to George Clooney wprost z sesji dla magazynu „W” wybrał się w okładkowym stroju na premierę najnowszego hollywoodzkiego hitu, to wszystkie obiektywy paparazzich skierowane by były właśnie w jego stronę. Może przypadek aktora w pełni tego nie obrazuje, bo dzięki nieziemskiej urodzie przykuwałby wzrok ubrany nawet w przysłowiowy worek po ziemniakach ;) Ale wyłamanie się czasem z kanonów mody, postawienie na indywidualizm i odrobinę szaleństwa, na pewno nikomu by nie zaszkodziło! Wszystko w czym czujemy się dobrze i co trafia w nasze gusta, jest dozwolone, a noszenie trochę zwariowanych, nietuzinkowych stylizacji może świadczyć o tym, że jesteśmy pozytywnie zakręceni :) Wszelkiego rodzaju printy pozwalają nam na właśnie taką nieskrępowaną zabawę trendami i nadawanie stylizacji charakteru. Oprócz wzorów geometrycznych, ludowych czy tych totalnie abstrakcyjnych, dużym uznaniem i zainteresowaniem cieszą się też zwierzęce. Nie ma się co dziwić – lamparcie cętki, paski zebry , czy – prawdziwy majstersztyk natury – pawie pióra, to coś, czego nie wymyśliłby nawet najzdolniejszy projektant.

Nasz okładkowy model idealnie wpisuje się w kanon tych naturalnych piękności. Pewnie dlatego stylizacja będąca miksem wzorów nie przeraziła go ani trochę: z jego mordki bije spokój i pewność tego, że prezentuje się świetnie. Czy to jednak wystarczy, żeby rozkochać w sobie jakąś dobrą duszę, która przygarnie go do swego domu? Jesteśmy pewni, że tak, gdyż za dobry znak bierzemy tu wzór z koszuli naszego pupila – dalmatyńskie ciapki, które od razu przywołują na myśl kultową bajkę Walta Disney’a „101 dalmatyńczyków”. Udowadnia ona, że psiaki – nawet w dość szalonej ilości – to kupa przygód i szczęścia! I mimo , że jesteśmy totalnie zauroczeni tą historią, to nie namawiamy nikogo, żeby porwał się na adopcję setki czworonogów, ale zameldowanie choć jednego pieska pod swoim adresem będzie zmianą na lepsze dla Was obojga :)