Kampania społeczna Po psu ta moda to zwrócenie w pozytywny sposób uwagi na problem bezpańskich psów oraz zachęta do adopcji zwierzaków właśnie ze schronisk i domów tymczasowych. Akcja nie epatuje przejmującymi obrazami i wyciskającymi łzy z oczu historiami, gdyż te, jako najpowszechniejszy środek przekazu, mogą niestety utrwalać i powielać pewne stereotypy, dotyczące usposobienia czy wyglądu takich czworonogów. Akcja skupia się na pokazaniu jak cudowne i radosne mogą być te psiaki, gdy poświęci im się należytą uwagę i otworzy przed nimi serce.

Jak mówi pomysłodawca akcji Paweł Cichoń: „Po psu ta moda – to trochę przewrotnie o modzie, trochę inaczej o psach do adopcji. Do tej pory wszyscy przedstawiali zwierzaki ze schroniska jako smutne, poszkodowane i biedne. My zrywamy z tym stereotypem i w niestandardowy sposób pokazujemy, że mogą one stać się obiektem pożądania niczym modelki Vogue’a. Oprócz nagłośnienia skali problemu adopcji bezdomnych psów w Polsce, zależy nam również, aby społeczeństwo podejmowało takie decyzje świadomie. Zwierzak to nie zabawka, która po miesiącu może nam się znudzić – to odpowiedzialność, zaangażowanie i serce, które musimy włożyć w opiekę nad nim” – dodaje.

W czasie całej kampanii zaprezentowanych zostanie ok. 25 sesji zdjęciowych, wykonanych na wzór okładek prestiżowych magazynów modowych, na których zaprezentują się właśnie nasi podopieczni. Wynikiem pracy sztabu ludzi dobrej woli jest niezwykle profesjonalny efekt, niczym nie ustępujący zdjęciom z pism z najwyższej półki i stanowiący prawdziwą ucztę dla oka każdego wielbiciela nowych trendów i miłośnika zwierząt. Uznaliśmy, że moda jest najlepszym medium dla całej akcji, gdyż cechuje się właśnie tym, że bez użycia słów, można za jej pomocą wyrazić osobowość, wydobywając na wierzch wewnętrzne piękno. Ponadto jest to kolorowe, wciągające i pełne nowych możliwości środowisko, na które wciąż zwrócone są oczy całego świata. Skoro więc sfera ta wzbudza takie zainteresowanie i emocje, mamy nadzieję, że jej aura spowije również nasze zwierzaki, a Po psu ta moda zamierza te 5 min w świetle – reflektorów i centrum uwagi mediów – właściwie spożytkować, by przyniosły realną korzyść nie tylko naszym psim modelom, ale też ich kudłatym przyjaciołom ze schronisk i DT w całej Polsce.

Blichtr i splendor nie są jednak tym na co liczę finalnie sami bohaterowie sesji. Udział w akcji to dla nich droga do zdobycia tego, czego potrzebują naprawdę: ciepłego dachu nad głową, misek z czystą wodą i karmą, regularnych spacerów, czyli po prostu troski kochającego je pana. Choć kampania nie może pomóc w spełnieniu snów o dobrym właścicielu wszystkim potrzebującym, na pewno przyczyni się do nagłośnienia problemu jaki jest związany z tematem adopcji bezpańskich psów. Często jest bowiem tak, że decyzja o posiadaniu pupila i szczere współczucie wobec sytuacji zwierzaków ze schroniska, przegrywają z obawami czy damy radę dźwignąć ciężki bagaż ich życiowych doświadczeń. W głowie mamy obraz zwierząt porzuconych, smutnych, niekochanych i przestraszonych, a przez to i mniej może mniej ładnych i zdolnych do pokochania człowieka niż te z rodowodem. Dzięki naszej akcji możemy pokazać potrzebujące zwierzaki w całkowicie innym anturażu i tym samym wydobyć z nich to piękno, które czasem trudno jest zauważyć w ich szaroburej codzienności.

Sesje akcji Po psu ta moda odczarowują na moment tę smutną codzienność. Pamiętajmy jednak, że szczęście, dobro i ciepło jakie bije ze zdjęć z psimi modelami, nie są wynikiem wyłącznie metamorfozy, jaką im zapewniamy. Same pieski nie doceniłyby za bardzo efektów sesji, nawet gdyby za obiektywem stał sam Mario Testino;) Ich radość z tej chwili wynika z tego, że ktoś chciał z nimi spędzić czas, skupił na nich uwagę i otworzył dla nich swoje dobre serduszko. Ten sam efekt -cudownej przemiany w szczęśliwe zwierzątko – uzyskamy więc zabierając je do domu.

Jak mawiała Coco Chanel: „Moda to nie tylko ubrania. Moda (…) musi nieść ideę, być powiązana z naszym życiem, z tym co się dzieje dookoła”. Panno Chanel , nie trzeba nam dwa razy tego powtarzać, działamy! :)